M E C Z E - przerwa zimowa
T R E N I N G I
r.1997
-21.02.2012 (wtorek) godz.16.30 Gim. Zagórz
-22.02.2012 (środa) godz.16.30 Zs nr 2 Mechanik
r.1998
- 20.02. (poniedziałek) godz. 17:30 - ZS nr 2 "Mechanik"
- 23.02. (czwartek) godz. 17:30 - ZS nr 2 "Mechanik"
r.1999
- 22.02. (środa) - Mechanik, godz. 15.00 (mała hala)
r.2000
22.02. (środa) - Budowlanka, godz. 17.00
24.02. (piątek) - Budowlanka, godz. 17.30
r. 2001/02
21.02. (wtorek) - Mechanik, godz. 17.30
Fundacja Promocji Sportu EKOBALL
Kilka miesięcy temu, dokładnie 12 lipca 2008 roku, minęła pierwsza rocznica założenia Fundacji Promocji Sportu EKOBALL. Z tej też okazji, zapraszamy państwa do śledzenia na łamach naszej strony internetowej artykułów poświęconych tej instytucji. Chcemy państwu przybliżyć genezę jej powstania, cele, dla których została powołana i etapy ich realizacji, dotychczasowe działania oraz ludzi, którzy ją tworzą…
Odc. 1: Trzej przyjaciele z boiska …
Była druga połowa lat 80-tych minionego stulecia. W okresie od wiosny do jesieni, trudno było znaleźć skrawek placu przyblokowego czy boiska przyszkolnego, na którym od rana do wieczora nie odbywałyby się mecze piłkarski. Były to czasy, kiedy mali adepci piłkarstwa musieli godzinami wystawać dookoła jakiegokolwiek boiska, aby móc sobie na nim pokopać w trakcie przerwy w meczu swoich starszych kolegów. Co odważniejsze dzieciaki próbowały, od czasu do czasu, nie dać się usunąć z boiska po jakiejś 10 czy 15 minutowej przerwie między poszczególnymi “blokowymi” - meczami starszych kolegów z sąsiadujących bloków. Oczywiście “taka niesubordynacja” szybciutko mijała po bardzo “rzeczowej argumentacji starszyzny”…
Bacznym obserwatorem tych wszystkich gier i gierek na terenie Sanoka i jego okolic był trener Kazimierza Pastuszak, który swoim wytrawnym okiem wyłapywał “perełki” do prowadzonych przez siebie drużyn młodzieżowych ZKS “Stal” Sanok. W taki właśnie sposób do drużyny rocznika ’71 trafili Tomasz Bil i Piotr Kot. Nieco później z sekcji siatkarskiej Stali Sanok do drużyny piłkarskiej tego klubu rocznika ’74 trafił Maciej Błażowski. Wszyscy razem w jednej drużynie spotkali się kilka lat później broniąc barw II drużyny Stali Sanok, która wówczas występowała w IV lidze! Z tamtych czasów pozostały im cudowne wspomnienia wspólnych sportowych obozów, meczów ligowych z Wisłą Kraków, Cracovia czy innymi renomowanymi firmami występującymi w Małopolskiej Lidze Juniorów oraz treningów, które stanowiły doskonałe narzędzie dla kształtowania młodych charakterów. Studia, na krótko rozdzieliły przyjaciół. Chociaż nie do końca. Piotr i Maciej studiowali na AWF w Krakowie na kierunku trenerskim o specjalności piłka nożna. Tomasz ukończył Politechnikę w Gliwicach. Ważne, że po uzyskaniu wyższego wykształcenia wszyscy wrócili w rodzinne strony. I znowu wspólna pasja, jaką nie przestała być piłka nożna, połączyła przyjaciół. Maciek i Piotrek podjęli się trudnej roli szkolenia uzdolnionej piłkarsko młodzieży w MKS “Stal” Sanok, zresztą z niezłym skutkiem. A Tomek założył i rozwijał własną firmę i został … mecenasem ich działalności. Taki stan rzeczy trwał kilka lat.
Kolejnym “kamieniem milowym” w rozwijaniu sportowych pasji całej trójki, były rozgrywki Sanockiej Halowej Ligi Piłki Nożnej w sezonie 2005/06. W tym sezonie wspomniana trójka, po kilkunastu latach, zagrała znowu razem w jednej drużynie. Ta drużyna, występująca pod nazwą GEO-EKO okazała się najlepszą ekipą wspomnianych rozgrywek. Ale ich sportowe ambicje nie zostały zaspokojone … . “Chcemy iść na przód, równym krokiem i wspólnie tworzyć coś, co nam w życiu sprawia wiele satysfakcji” – mówią dzisiaj wszyscy razem mając na myśli tworzenie warunków dla rozwijania talentów piłkarskich i uczestnictwa w szeroko pojętej rekreacji sportowej sanockiego społeczeństwa. Oczywiście zaznaczają, że obowiązuje ich zasada “step by step” w dążeniu do wyznaczonych celów. Tym przysłowiowym pierwszym krokiem było założenie Fundacji Promocji Sportu EKOBALL. Od maja 2006 do maja 2007 (złożenie wymaganych dokumentów w KRS w Rzeszowie) odbyli kilkadziesiąt spotkań, wykonali kilkaset telefonów i spędzili niezliczone godziny przed komputerem, aby formalnie i merytorycznie przygotować się do prowadzenia fundacji. W pracach legislacyjnych nad utworzeniem Fundacji wspomagali się opiniami wytrawnych radców prawnych, notariusza i księgowej. Przy tworzeniu Fundacji nieocenioną okazała się pomoc, jakiej udzieliły im panie Ewa Bończak i Barbara Styszko. Zresztą nadal korzystają z ich usług. Bardzo im za to wszystko dziękujemy – podkreśla Tomasz Bil, Prezes Fundacji. CDN.




































